... piękna piosenka Billego Boyda idealnie pasuje do art journali. Ostatnio, zauroczona cudnymi przykładami takich prac wykonanych na bazie starych książek, postanowiłam spróbować swoich sił w tej technice :) A ponieważ książka musi mieć okładkę, zatem zaczęłam od zalterowania pewnej mocno podniszczonej pozycji, której postanowiłam dać drugie życie ;)
Zdecydowałam się na mocno steampunkową kompozycję z dużą ilością rdzy. Okładkę pokryłam białym gesso, a następnie ozdobiłam stemplami Carabelle - Live your Dreams. Kolejnym krokiem było pokolorowanie pracy suchymi pastelami. Gdy tło było gotowe, ułożyłam kompozycję z elementów metalowych i tekturowych trybików pokrytych farbą w kolorze mosiądzu, zatopionych w gel medium zmieszanym ze szklanym bulionem. Dołożyłam odcisk z masy Fimo wykonany za pomocą foremki - Klucz ze skrzydłami. Gdy kompozycja była gotowa, dodałam mgiełki Distress w kolorach Wild Honey i Rusty Hinge oraz dużą ilość farby Rusty z Vivy Decor i Media Fluid Acrylics - Quinacridone Gold. Po wyschnięciu przetarłam kompozycję Inką Gold w kolorze starego złota, by wydobyć szczegóły. Całości dopełnił kaboszon ze steampunkowym kotem i tabliczka z zestawu Word Bands - Tim Holtz Idea-ology przetarta farbą Rusty.
Pracę zgłaszam na wyzwanie Studia SZOK :)
Ciekawy początek!
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia i wytrwałości przy kolejnych wpisach!
Dziękuję za udział w wyzwaniu Studio SZOK :)
Świetnie zalterowana książka!
OdpowiedzUsuńDziękuję za udział w wyzwaniu Studio SZOK :)